POWIAT KĘPIŃSKI
Przyroda - Turystyka - Edukacja
http://rachma.org

bMenu - szablon Subtle thin line
O regionie Turystyka Szkoły Działania PwG OTOP Ochrona przyrody Inne
AKTUALNOŚCI
———————————————
Aktualizacja: 30.09.2007r.
———————————————
wejdź

21 września
Rusza konkurs plastyczny

20-21 września
Uratowano bociana

14-16 września
Sprzątanie Świata 2007

5 września
Nowa wystawa nawiązująca do pór roku

27 sierpnia
Zlikwidowano użytki ekologiczne

14 czerwca
Rozstrzygnięto konkurs plastyczny

Więcej aktualności >>>
———————————————
w 2005r. - 37 000 wizyt;
w 2006r - 77 062 wizyt
01-05 2007 - 57868 wizyt

Gości on-line:
———————————————

———————————————
  © rachma, Marcin Rachel

BOCIAN BIAŁY

Powrót: Strona główna » Obserwacje przyrodnicze

Autor: Paweł t. Dolata
Adres: makri25@poczta.onet.pl
Dodane: 14.09.2005r.

Niemiecki bocian biały lęgowy w powiecie kępińskim

        Bocian biały to ptak wyjątkowo „polski”. Ocenia się, że gniazdujące w naszym kraju w 2004 r. prawie 50 tys. par lęgowych to około jednej czwartej całej światowej populacji tego gatunku. Ptak ten cieszy się też u nas olbrzymią sympatią, będąc nie tylko oznaką wiosny i szczęścia w gospodarstwie, gdzie gniazduje, ale i wręcz symbolem polskiej wsi. Nie jest już jednak u nas tak dobrze z jego naukowym poznaniem. Wiele ważnych elementów biologii nie jest jeszcze wystarczająco zbadanych. Tymczasem w zachodniej części Polski, z najbardziej zniszczonym środowiskiem naturalnym, gatunek ten systematycznie i wyraźnie zmniejsza swoją liczebność. A bez solidnej wiedzy naukowej nie można dobrze planować i prowadzić działań ochroniarskich dla utrzymania wysokiej jego liczebności u nas.

        W powiecie kępińskim

        Można śmiało powiedzieć, że powiat kępiński ma szczęście do dobrych danych o swoich bocianach białych. Od 2000 r. coroczne liczenia lęgowych bocianów w całym powiecie prowadzi Marcin Rachel, koordynator Południowowielkopolskiej Grupy Ogólnopolskiego Towarzystwa Ochrony Ptaków w powiecie. Tak regularne badania na dużej powierzchni są rzadkością w Polsce. Dzięki nim wiadomo, że liczba tych ptaków w powiecie kępińskim oscyluje wokół 50 par lęgowych, przy wyraźnej jednak tendencji spadkowej. W tym roku w powiecie gniazdowało ok. 40 par (około, gdyż ze względu na wczesną porę kontroli związaną z upałami i objazdem rowerem nie w każdym przypadku, gdy gniazdo było puste, udało się przeprowadzić wywiad z mieszkańcami), ale był to - ze względu na niesprzyjającą bocianom pogodę - rok wyjątkowo zły dla nich w całej Polsce. Poznano też wiele elementów biologii lokalnej populacji, np. liczby corocznie odchowanych młodych. W bieżącym roku było ich tylko 57. Wszystkie te i inne ciekawe dane dostępne są w zeszycie „Przyroda powiatu kępińskiego” (Rachel 2004) i na stronie internetowej rachma.org.

        Obrączka jak paszport

        Mimo tak intensywnych badań, nie udało się nigdy dowiedzieć czegoś o pochodzeniu bocianów gniazdujących w powiecie kępińskim. Ustalenie, że obserwowany ptak to właśnie konkretny osobnik możliwe jest wtedy, gdy zostaje mu założona lekka, metalowa obrączka ornitologiczna z niepowtarzalnym numerem. Metodę tę wprowadził Duńczyk Hans Christian C. Mortensen w 1899 r. i obecnie jest ona jedną z podstawowych w badaniach wielu aspektów życia ptaków. W Polsce obrączkowanie ptaków prowadzi społecznie około 200 upoważnionych przez Ministra Środowiska ornitologów zawodowych i amatorów, a koordynuje Zakład Ornitologii Polskiej Akademii Nauk w Gdańsku (ul. Nadwiślańska 108, 80-680 Gdańsk, http://www.stornit.gda.pl). Tam wszyscy znalazcy proszeni są o przesyłanie dokładnych informacji o stwierdzonych ptakach z obrączkami.

        Na bociany białe zakładane są specjalne obrączki, na tyle duże (wysokość 2 centymetry), że przy silnej lunecie i jeszcze większej cierpliwości można odczytać jej numer u żywego ptaka. Najłatwiej dokonać tego, gdy bocian stoi na gnieździe i obrączka jest nieruchoma. Jednak już samo wykrycie w terenie oznakowanego bociana jest bardzo trudne, bo w całej Polsce corocznie znakowanych jest mniej niż 1 % młodych bocianów. W powiecie kępińskim akcję taką prowadził jedynie kol. Sławomir Pawlak, znakując 17 piskląt w latach 1985-1986. Znając z literatury przywiązanie tych ptaków do okolicy urodzenia trudno więc było spodziewać się tu bociana z obrączką. Kiedy więc Marcin Rachel wykrył w 2004 r. takiego na gnieździe w Nieprosinie koło Perzowa, nie mając odpowiedniej lunety zaproponował mi spróbowania szczęścia na „gościnnych występach”. Dodatkową motywację stanowiła dla mnie nadzieja, że może to być jeden z ponad tysiąca bocianów oznakowanych przeze mnie w powiecie ostrowskim, który jest od 1994 r. jednym z obszarów najintensywniejszego obrączkowania tych ptaków w Polsce.

        Blisko klęski

        Z powodu koniecznych działań z „własnymi” bocianami, do wskazanego gospodarstwa pana Dariusza Głaza w Nieprosinie mogłem przybyć dopiero 26 lipca tego roku. Na miejscu okazało się, że jest to za późno, bo para bocianów z jedynym młodym wychowanym w tym roku opuściła już gniazdo na słupie energetycznym ze specjalną podstawą wykonaną przez Energetykę Kaliską. Szanse na odczytanie bociana na żerowisku są wielokrotnie mniejsze niż na gnieździe, gdyż bardzo trudno odczytać z daleka małe znaki na znajdującej się w ruchu obrączce. Zdesperowany zacząłem jednak poszukiwanie bocianów na sąsiednich łąkach. Kiedy na jednej z nich do akcji ruszyła przegrabiarka siana, para przyleciała tu same, zwabiona szansą na łatwe upolowanie owadów czy gryzoni wypłoszonych przez maszynę. Jeden z nich faktycznie miał obrączkę. Był on wyraźnie mniejszy i delikatniejszej budowy niż partner, a więc była to samica.

        Niemka na polskim gnieździe

        Po kilku godzinach ostrożnego podchodzenia obrączkowanego bociana, udało mi się lunetą o powiększeniu do 75 razy stopniowo odczytać wszystkie znaki na obrączce. Okazało się, że jest to ptak oznakowany w Niemczech! Odczytany numer, wraz z wszystkim szczegółami obserwacji (miejsce i sposób umieszczenia gniazda, płeć ptaka, sukces lęgowy) szybko przesłałem do jednej z trzech central obrączkowania ptaków w Niemczech - Stacji Ornitologicznej Hiddensee, stosującej właśnie takie kody na obrączkach, jak ten odczytany w Nieprosinie.

        Informacje z Niemiec pozwoliły odkryć mały rąbek tajemnicy naszej przyrody. Okazało się, że odczytana w Nieprosinie bocianica został zaobrączkowana 14 czerwca 1999 r. jako jedno z 4 piskląt w gnieździe w miejscowości Gommern, w kraju związkowym Saksonia-Anhalt. Jest więc obecnie w 7. kalendarzowym roku życia, a do dnia odczytu obrączkę nosiła dokładnie przez 2234 dni, co potwierdza nieszkodliwość tej formy badań dla normalnego życia ptaka. Obecne gniazdo w Nieprosinie odległe jest od rodzinnego gniazda o 424 kilometry na wschód. To zaskakująco dużo, gdyż wiadomo, że bociany w olbrzymiej większości osiedlają się w odległości do kilkudziesięciu kilometrów od gniazda, w którym same się wykluły. Jednak ostatnio opracowane przez zespół prof. Piotra Tryjanowskiego z UAM w Poznaniu dane o obrączkowanych bocianach, odczytanych na gniazdach w Polsce południowo-zachodniej wskazują, że odległość ta jest istotnie związana z płcią i właśnie samice osiedlają się znacznie dalej (średnio 178 km) od miejsca swego urodzenia niż samce (średnio 12 km).


Bociany z Nieprosina, po lewej ptak z obrączką, fot. Marcin Rachel

        Literatura

Rachel M. 2004. Ochrona ptaków w powiecie kępińskim. W: Mazurkiewicz W. (red.). Przyroda powiatu kępińskiego. Zeszyty Powiatowe (Kępno) 1: 45-57.


Bocian biały w powiecie kępińskim w latach 2000-2004 Sznurek - nowe zagrożenie dla ptaków Program Edukacyjny BOCIAN Bocian z niemiecką obrączką Obrączkowanie piskląt bociana w latach 1985-87